Obrońca

Obrońca (G.X. Todd)

Podróżujący po zniszczonym świecie mężczyzna za swojego jedynego towarzysza ma Głos wewnątrz głowy. Pielgrzym – jak sam siebie nazywa – przemierza Stany Zjednoczone, które przez tajemnicze Głosy w ciągu siedmiu lat obróciły się w ruiny. Niecodzienny widok zmusza go do zatrzymania motocykla. Szesnastoletnia dziewczyna o imieniu Lacey siedzi przy stoisku z lemoniadą i czeka na kogoś, kto skosztuje jej wyrobu. Ten moment całkowicie zmienił życie Pielgrzyma. Od tej pory razem z nastoletnią towarzyszką przemierza pustynie i zniszczone miasta w poszukiwaniu starszej siostry dziewczyny. Bohaterowie napotykają po drodze wiele zagrożeń, między innymi ze strony innych ocalałych.

„Obrońca”, rozpoczynający cykl „Głosy”, to debiutancka powieść G.X. Todd, w której postapokaliptyczny świat został opanowany przez nieznane nikomu Głosy w głowie, nawołujące innych do wzajemnego mordowania i niszczenia. Czy stworzenie takiej wizji apokalipsy było dobrym posunięciem? Raczej tak.

Siedem lat – tyle wystarczyło, by świat zamienił się w pustynię pełną śmierci.Mimo że większość populacji zginęła, ludzki gatunek przetrwał. Jednak panujące prawa życia diametralnie się zmieniły. Każdy dba jedynie o siebie, mając za wroga wszystkich ocalałych. Potrafią zabić, po to, by zdobyć niezbędne do przeżycia rzeczy. Okazuje się jednak, że prawdziwe zaufanie i dobroć nie poszły w niepamięć, bowiem całkowicie obcy sobie ludzie potrafią się zjednoczyć. Pielgrzym zgadza się zabrać Layce do jej siostry z bliżej nieznanych samemu sobie powodów, a dziewczyna nawet nie obstawia tego, że może ją okłamać. Tak zaczyna się przygoda, której oboje nigdy nie zapomną.

Choć temat postapokalipsy wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem to okazuje się, że jeszcze nie został w pełni wyczerpany. Wprawdzie sama geneza końca nie została w powieści zbyt dobrze zobrazowana, to jednak sam pomysł na stworzenie Głosów był bardzo ciekawy. I to chyba największa zaleta tej książki, ponieważ cała reszta jest mocno odgrzewanym kotletem, który aż prosi się o nazwanie typowym schematem powieści post-apo. Samotnik spotyka na swojej drodze poszkodowaną i samotną dziewczynkę i postanawia jej pomóc. Dalsza, wspólna droga usiana jest niebezpieczeństwami, którą coraz trudniej jest wspólnie pokonać. Brzmi znajomo, prawda?

Oczywiście nie mówię, że to źle, bo książkę czytało mi się naprawdę przyjemnie i gładko, ale niemal każdy z przytoczonych pomysłów ani trochę mnie nie zaskoczył. Większość zastosowanych motywów była wcześniej wykorzystana w literaturze tego typu, a same opisy i użyty język autorki dość mocno sugerują o debiucie. Co prawda zdarzyło się parę bardziej krwawych opisów, które wzmacniały klimat panujący w książce, ale pojawiły się zaledwie kilka razy. Czułem, że autorka nieco bała się mocniejszego i bardziej dosadnego języka. Szkoda, bo w końcu postapokalipsa to postapokalipsa, a nie rurki z kremem i warto to podkreślać!

Cieszy mnie jednak fakt, że nie jest to koniec przygody z Głosami bo jest to ciekawy motyw, który został dobrze wykorzystany.Czuję, że w drugim tomie G.X. Todd pokaże coś więcej. Możliwe, że pierwsza część była takim wstępem do wydarzeń, które czytelnicy odkryją później. Z zapowiedzi domyślam się, że może wyjść z tego coś naprawdę fajnego. Trzymam kciuki i z niecierpliwością oczekuje kolejnego tytułu z tej serii!

Podsumowując, „Obrońca” to publikacja, która jest ciekawa i przyjemna w czytaniu. Pomysł na książkę w większości składa się z wtórnych motywów postapokaliptycznych, jednak fani gatunku nie powinni czuć się zawiedzeni lekturą. Pomimo kilku braków, z czystym sumieniem mogę polecić tę książkę każdemu miłośnikowi tego gatunku literatury.

Moja Ocena: 6/10

One thought on “Obrońca (G.X. Todd)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

9 − 6 =