Ostatniego.Zeżrą.Psy

Ostatniego Zeżrą Psy (Sławomir Nieściur)

Zastanawiało Was kiedyś jak powstała Zona? Jak zareagowali mieszkańcy pobliskich terenów reaktora na całe zjawisko? Czy od początku była ona siedliskiem niebezpieczeństw? Wiele pytań nachodzi człowieka, ale jak wszyscy wiemy Zona zawsze była jedną wielką tajemnicą. Po ciężkich przeżyciach jakie napotkały dzielnych myśliwych po tajemniczej emisji, przyszedł czas na poznanie prawdy i oddalenie się od niej jak najdalej, jednak nigdy nie można być ostatnim, bo to właśnie ostatniego zeżrą psy.

Drugi tom autorstwa Sławomira Nieściura opowiadający historię ze świata stalkera, to prawdziwa gratka dla każdego fana tego uniwersum. Autor z niezwykłą łatwością tworzy niesamowity klimat, który od pierwszych stron udziela się czytelnikowi. Zabiera on nas w podróż w głąb Zony, z której wychodzi się nie bez trudności. Czy kontynuacje powieści powtórzyła sukces tomu pierwszego? Zdecydowanie!

Na początku trzeba przypomnieć, że Sławomir Nieściur książce „Wedle zasług” umieszcza fabułę w różnym przedziale czasowym. Tom pierwszy kończy się na wydarzeniach rozgrywających się w 2006 roku. W „Ostatniego zeżrą psy” autor postanowił kontynuować akcję z finału pierwszego tomu (tą z roku 2006). W tym miejscu opisuje historie wszystkich postaci w czasie, gdy  zaczynają się zmiany w życiu bohaterów jak i samej Zony. Jednak w jaki sposób potoczyły się wydarzenia i jak wyglądał sam proces oddzielania murem całego terenu poznacie podczas lektury.

Jeżeli ktoś nie zna pierwszego tomu, to zapraszam do recenzji „Wedle Zasług„. Jeżeli jednak lektura „Wedle zasług” jest wam nieobca to zapewne większość z Was zgodzi się ze mną, że dzieło Sławomira Nieściura było – i dalej jest – najlepszą książką z serii Fabrycznej Zony (dorównuje mu chyba tylko Krzysztof Haladyn i jego „Na skraju strefy tom 1” oraz „Na skraju strefy tom 2„). Nic dziwnego więc, że moje oczekiwania wobec książki były spore, jednak na szczęście autor mnie nie zawiódł. Masa wartkiej akcji, ciekawych zdarzeń no i przede wszystkim możliwość poznania nowej/starej Zony, która dopiero się rozwija – coś niesamowitego!

Sama historia opowiadana jest z kilku perspektyw, jednak wszystko wiąże się z tym samym – tajemniczą emisją, która powoduje awarię wszystkich elektrycznych urządzeń. Zjawisko jest o tyle niepokojące, że owa emisja stanowi wierzchołek góry lodowej zmian w Zonie. Pojawienie się mutantów, dziwnych zjawisk mogących zabić człowieka oraz nieprzypominających niczego świecących przedmiotów rozpoczęło zupełnie nowy rozdział w życiu bohaterów. Czy sobie z nim poradzą? To się okaże.

Ogromny plus za iście stalkerski klimat, świetny język oraz brak jakiegokolwiek chaosu (pomimo poruszaniu kilku historii z różnych perspektyw). Czytając tę książkę czułem idealne zrównoważenie każdego jej fragmentu. Nie znajdziemy tu tzw. zapychaczy stron czy jakichkolwiek niedomówień, co znacznie umila czas spędzony przy lekturze. Samą powieść pochłonąłem bardzo szybko i już odliczam dni do premiery trzeciego tomu i tutaj pojawia się moja prośba do autora – Sławku, nie każ mi za długo czekać!

Podsumowując, książka jest niesamowicie wciągająca, a każdy jej element jest dopracowany w najmniejszym stopniu. Kto by pomyślał, że autor ma na koncie dopiero drugą książkę, a pisze tak, jakby miał ich co najmniej 10. Jak widać w przypadku tego autora nie liczy się ilość, ale zdecydowanie jakość. „Ostatniego zeżrą psy” to zdecydowanie pozycja obowiązkowa dla każdego fana tego uniwersum.

Moja Ocena: 8/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

fourteen − six =