stalker-cien-czarnobyla

S.T.A.L.K.E.R. Cień Czarnobyla

Dwadzieścia lat po katastrofie w Czarnobylu, pojawia się kolejny wybuch, który tym razem sieje większe spustoszenie. Wszystko w najbliższej okolicy – zwierzęta czy otoczenie – ulega działaniu promieniowania, mutując i zmieniając swój pierwotny kształt. Po wielu latach, do miejsca odgrodzonego przez wojsko i nazwanego Zoną, przybywają stalkerzy. Chcąc zdobyć wszelkie dobra, które owe wydarzenie przyniosło na świat, narażają swoje życie walcząc z tym, co narodziło się wewnątrz skażonego świata. Nie znając swojej przeszłości i nie do końca wiedząc dlaczego, do Zony trafia Naznaczony, który nie pamięta nic poza jednym. Musi on zabić Striełoka.

Gra ukraińskiego studia GSC Game World z 2007 roku to istna mieszanka gatunkowa – począwszy od strzelanki, poprzez RPG, a na akcji i grze fabularnej kończąc. Prawdziwe wydarzenia wymieszane z fikcyjnymi, stworzyły świat, który szybko został przyjęty przez niezliczoną rzeszę fanów. Czy tytuł zasługuje na tak wielki rozgłos? Bez dwóch zdań!

Cała rozgrywka zaczyna się w momencie, w którym my, jako tajemniczy, naznaczony stalker, trafiamy do Zony w wozie wożącym trupy. Po odnalezieniu przez jednego z łowców skarbów, nasz bohater trafia do handlarza Sidorowicza i u niego okazuje się, że nie jesteśmy żywym trupem, a stalkerem chcącym wypełnić swoją misję. Początek jest ciężki, ale wraz z przechodzeniem kolejnych elementów fabuły, dowiadujemy się o sobie, jak i o otaczającym świecie coraz więcej.

Kto z was nie zna gier z serii „S.T.A.L.K.E.R”? No właśnie. Każdy przynajmniej o nich słyszał. Tytuł, który na stałe wszedł do serc graczy, cały czas cieszy się dużą grywalnością. Choć gra ma prawie 10 lat, to wciąż zainteresowanie nią nie słabnie. Otwarty świat, duża ilość lokacji, przeciwników i samej broni, sprawi, że godziny rozgrywki nie będą liczone w dziesiątkach, a setkach czy nawet tysiącach! Mnóstwo zadań pobocznych, ciekawych miejsc, skrytek i możliwości udowodnienia prawdziwości miana stalkera, nie pozwoli oderwać się od gry zbyt szybko.

Pomijając samą rozgrywkę,  na olbrzymi plus zasługuje stworzony przez studio klimat. Muzyka i oprawa graficzna są w stanie przenieść gracza w zupełnie inny świat. Wielokrotnie, pokonując korytarze podziemnych laboratoriów czy nawet otwartych przestrzeni, miałem wrażenie bycia obserwowanym przez otaczający mnie świat. Ponadto musiałem uważać na każdy stawiany krok. Panujące wszędzie anomalie i mutanty szybko mogły się ze mną rozprawić.

Urzekła mnie również realistyczność starć. W typowych FPS’ach, pojedynek z przeciwnikiem nie musi być przemyślany, a wystarczy jedynie spory zapas amunicji. Tym razem to nie jest takie proste. Przeciwnik często okazuje się o wiele mocniejszy, a naszą jedyną szansą jest spryt. Dodatkowo, często możemy spotkać się z zacięciem broni, który zmusi nas do wycofania się z pola bitwy. Ten czynnik często mnie irytował, ale kiedy już mi się udało, byłem z siebie potwornie dumny! Niestety w dzisiejszych grach, podobna sytuacja rzadko się zdarza, a gracz traktowany jest z olbrzymią taryfą ulgową, na którą w Stalkerze nie ma liczyć.

Chyba nie spotkałem się z niczym, co mogłoby mnie zainspirować do napisania czegoś negatywnego o grze. Świetna fabuła, rozgrywka i oprawa audiowizualna uniemożliwiają mi negowanie czegokolwiek.

Podsumowując. Gra to obowiązkowy tytuł nie tylko dla każdego fana postapokalipsy, ale również dla każdego, kto oczekuje od gry nieco więcej, niż ciągłego i bezmyślnego zabijania przeciwników.

Moja Ocena: 9/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

three + twenty =