stalker_cs_inlay.indd

S.T.A.L.K.E.R. Czyste Niebo

Zona jest miejscem, do którego ciężko się przystosować. Niebezpieczeństwo czai się za każdym rogiem. Z jednej strony nie znające litości mutanty, z innej ludzie, mogący zabić cię wyłącznie dla twoich nabojów, no i oczywiście anomalie i warunki pogodowe. Tak jak wyszkolony stalker poradzi sobie z mutantami i innymi stalkerami, tak przy emisji nie ma szans. Znalazł się jednak ktoś, kto jest w stanie ją przetrwać. Szrama, dzięki swoim wrodzonym umiejętnościom, jest o wiele mniej podatny na szkodliwe działanie emisji. Jako doświadczony stalker, dostaje misję rozprawienia się z znaną w Zonie grupą Striełoka. Co będzie największym zagrożeniem Zony? Mutanty, ludzie, a może wszystko co nas otacza? Uważaj gdzie stajesz, a może uda ci się przeżyć.

Kolejna część z serii S.T.A.L.K.E.R, stworzona przez ukraińskie studio GSC Game World, to dobrze rozbudowany FPS z elementami RPG i akcji. Uratowany przez frakcję Czyste Niebo Szrama, zaczyna dla nich pracować, chcąc tym samym uratować Zonę. Czy kolejna odsłona serii, zasługuje na pozytywną opinię wśród fanów? Bez dwóch zdań!

Wszystko zaczyna się przed wydarzeniami znanymi z Cienia Czarnobyla, a dokładnie w momencie, w którym Szrama eskortuje grupę naukowców chcących zbadać kolejną część Zony. To właśnie wtedy napotyka potężną emisję i jako jedyny wychodzi z niej cało. Wszystko to zawdzięcza frakcji Czystego Nieba, która przyprowadziła go do swojego obozu na bagnach. Teraz Szrama współpracuje z frakcją, chcąc uratować nie tylko siebie, ale również Zonę, przed głupcami, którzy dążą do jej zniszczenia.

Przed rozpoczęciem gry nasłuchałem się o wielu błedach i wadach. Ile to razy ludzie napotykali różne bugi, które uniemożliwały grę, albo, że to jest złe i tamto też. Wiem, że nie powinienem słuchać takich uwag, ale wiadomo jak to jest. Długo zwlekałem z odpaleniem gry, ale w końcu nadszedł czas, bym przekonał się na własnej skórze ile z tych słów innych ludzi było prawdą. Dopiero teraz wiem, jak bardzo się mylili.

Podoba mi fakt, że twórcy nie ingerowali zbytnio w oprawę graficzną, która bardzo przypomina tą, z Cienia Czarnobyla. Dobrym urozmaiceniem okazało się wprowadzenia trybu noc/dzień. W połączeniu z bezbłędną muzyka gwarantuje, że pokonywanie Zony nocą naprawdę może być przerażające.

W pierwszej części, choć znakomitej, brakowało mi wielu rzeczy, które tutaj zostały nadrobione. Jedną z nich była chęć większej ingerencji w swój ekwipunek i co? Możemy modyfikować swój sprzęt! Wszelkie ulepszenia broni, czy pancerza, są naprawdę spore. Począwszy od obrażeń, przez odrzut broni, kończąc na pojemności magazynka. Świetna sprawa! Dodatkowo fajnie, że twórcy pomyśleli o wprowadzeniu realizmu w postaci zużywania się broni, które trzeba co jakiś czas naprawiać. Ile to razy zapomniałem o tym i okazało się, że mój karabin co chwila się zacina i w ogóle nie nadaje się do walki? Może to utrudnienie, ale mi jak najbardziej przypadło do gustu.

Kolejna sprawa to frakcje. W tej części mamy jedną dodatkową, czyli Czyste Niebo, a wszystkie inne pozostały bez zmian. Wprowadzona została również wojna frakcji. Możemy wybrać do której frakcji się przyłączymy i dzięki temu będziemy mieli sporo dodatkowych misji. Fajnie też, że pojawili się Przewodnicy, dzięki którym możemy wędrować po świecie nie narażając się na mutanty, czy grupy wroga. Oczywiście za opłata 😉

Zauważyłem też, że sama rozgrywka jest o wiele bardziej wymagająca. Przykładem może być szukanie artefaktów, które teraz nie ogranicza się do zebrania przedmiotu z ziemi. O nie nie. Tutaj musimy szukać ich w anomaliach. Dodatkowo wydaje mi się, że poziom trudności jest również większy. Może to kwestia moich nie do końca wielkich umiejętności gracza, ale naprawdę miałem dużo problemów z niejedną walką i nie mówię tutaj o ustawionym poziomie trudności, bo nawet na najniższym zdarzały się problemy.

Jedynym minusem mogą być wcześniej wspomniane bugi, ale jak dla mnie były one mocno wyolbrzymione przez innych. Jasne, zdarza się, że czasem nie możesz gdzieś przejść, albo spadniesz, chociaż nie powinieneś, ale to tylko w niewielkim stopniu jest odpychające od rozgrywki.

Podsumowując. Gra zrobiła na mnie ogromne wrażenie, może dlatego, że byłem do niej nastawiony niechętnie, albo może dlatego, że po prostu jest świetna. Zdecydowanie nie polecam słuchania się innych, bo mogą gadać straszne bzdury 😉

Moja Ocena: 9/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

10 − one =