KORNEW_Sliski OKLADKA cmykp lakier.indd

Śliski (Paweł Kornew)

Odcięty na 6 miesięcy od normalnego życia Sopel, wraca do Fortu. Sytuacja jest o tyle dziwna, że nie pamięta nic, co działo się przez ten czas. Pod jego nieobecność wiele spraw uległo zmianie, a egzystencja w Przygraniczu absolutnie się nie poprawiła. Chcąc w końcu uwolnić się od ciężkiego i niezwykle niebezpiecznego życia, Sopel – przez wielu nazywany także Śliskim – postanawia opuścić świat pełen mrozów, magii i czyhających wszędzie potworów. Jednak na samej chęci się nie kończy, a podróż jest trudniejsza niż z początku się mogło wydawać.

Kolejny tom przygód Śliskiego, autorstwa Pawła Kornewa, to mrożąca krew w żyłach (dosłownie!) historia pełna adrenaliny i niecodziennych zjawisk. Powieść została wznowiona w jednym tomie i włączona do serii Fabrycznej Zony, w której autor miał już przyjemność zagościć. Teraz powraca z zupełnie nowymi przygodami. Czy kontynuowanie losów Sopla było dobrym pomysłem? Raczej tak.

Ponownie cała otoczka fabularna skupia się głównie wokół jednego bohatera – Śliskiego. Jego życie cały czas narażone jest na wiele niebezpieczeństw, które czają się nie tylko ze strony potworów, ale także innych ludzi, czy nawet bliskich towarzyszy. Tym razem nie będzie inaczej, a wszystko co może czekać na Śliskiego na pewno nie będzie niczym przyjemnym. Zwłaszcza, że za wszelką cenę chce on opuścić Przygranicze, w którym spędził wiele lat, a samo przekroczenie bariery dzielącej normalny świat od magicznego, jest praktycznie niewykonalne.

Sięgając po książkę autorstwa Pawła Kornewa zawsze mówię dokładnie to samo i tym razem nie będzie inaczej – świat Przygranicza jest niesamowity! Stworzony z niezwykłą precyzją, wielką wyobraźnią i ciekawym pomysłem robi ogromne wrażenie. To wszystko sprawia, że bardzo lubię do niego wracać, zwłaszcza, że praktycznie się on nie zmienia – ale to dobrze! To samo tyczy się bohaterów, którzy są charyzmatyczni i mają swój własny charakter, który autor zawsze mocno uwydacznia.

Choć tło powieści jest dla mnie dopracowane i przedstawione w sposób znakomity, tak za każdym razem historia jest już mniej intrygująca. Pomysł jest, warsztat autora również nie jest najgorszy, jednak prowadzona przez niego historia często się przeciąga, a to prowadzi do lekkiego znużenia. Czytając „Śliskiego”, miałem wrażenie prowadzenia rozgrywki jak w grze RPG, w której jedynymi zadaniami są te dostępne w mieście: „pójdź tu”, „pogadaj z tym”, „zanieś tamtej to”. Niby fajnie, bo można pozwiedzać ciekawe lokacje, ale to nadal miasto i niewiele się tutaj dzieje. To samo tyczy się książki Kornewa. Dopiero grubo po połowie lektury zaczyna się dziać prawdziwa akcja, która robi wrażenie, a to zdecydowanie za późno.

Byłbym skłonny powiedzieć nawet, że gdyby z powieści uciąć około 200 stron zbędnych opisów i niepotrzebnych wątków (a takich trochę jest), byłoby o wiele lepiej. Nie twierdzę, że się wynudziłem, ale po prostu nie czułem większych uniesień czy emocji towarzyszących bohaterom, bo często były one przykryte sporą warstwą „zapychaczy stron”, co nie do końca było potrzebne, bo sama książka ma ich aż 650.

Podsumowując, świat Przygranicza to miejsce, do którego uwielbiam wracać, czując jego wielki potencjał na masę przygód, jednak te w wykonaniu Pawła Kornewa są miejscami zbyt zatłoczone zbędną treścią. Nie zmienia to jednak faktu, że i tak z niecierpliwością oczekuje kolejnego tomu!

Moja Ocena: 6/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

twenty − 6 =