UM2033.Achromatopsja

Uniwersum Metro 2033. Achromatopsja (Artur Chmielewski)

Zniszczony świat przez wojnę nuklearną nie ma litości dla nikogo. Liczba mieszkańców ziemi została zredukowana niemal do zera, są tacy, którym udało się przetrwać. Warszawskie metro stało się ostatnim bastionem ludzkości, dając schronienie przed mutantami i promiewniowaniem z powierzchni. Nic jednak nie chroni człowieka przed nim samym, dlatego pomimo panującej wszędzie śmierci, walka pomiędzy ludnością stacji metra trwa nawet teraz. Wszystko się jednak zmienia, kiedy pojawia się promyk nadziei na lepsze jutro. Stworzona na prędce ekspedycja, w której skład wchodzą przedstawiciele różnych stacji, zostaje wysłana w daleką i niebezpieczną podróż.

Uniwersum Metro 2033 w końcu doczekało się powieści rozgrywającej się w Warszawie, a to wszystko za sprawą Artura Chmielewskiego, który w swojej debiutanckiej książce przeniósł zniszczony świat znany z Metra 2033 do stolicy Polski. Czy wizja zniszczonej Warszawy została dobrze zaprezentowana przez autora? Myślę, że tak.

Wszystko zaczyna się od poznania głównego bohatera, którego imienia nie mamy okazji poznać. Jedyne co o nim wiemy to fakt, że jest on mieszkańcem Politechniki i jako jeden z wielu jej reprezentantów, rusza na zebranie zorganizowane przez Ratusz, dotyczące ważnej, aczkolwiek nieznanej nikomu sprawy. Po dotarciu na miejsce okazuje się, że został odebrany sygnał radiowy od kogoś i może się to okazać kluczowe dla dalszego losu mieszkańców metra, dlatego zostaje stworzony oddział, który pod okiem Franza – stalkera przewodnika, ma ruszyć ku ocalałym, którym udało się nadać sygnał. Oczywiście, bohater zostaje włączony w oddział i wraz z reprezentantami innych stacji wyrusza w drogę.

Jako mieszkaniec Warszawy, od dawna czekałem na umieszczenie w niej historii znanej z Uniwersum Metro 2033, dlatego moje oczekiwania były dość spore. Autor w fajny sposób opisywał świat i bohaterów, oraz wszystko, co czekało na nich po drodze. Sama fabuła również była dobrze skonstruowana i ciekawa, a pewne wątki fajnie się prezentowały, jednak w pewnym momencie cała historia zmieniła tor na zupełnie inny. Z typowej dla tematyki książki historii „drogi”, wszystko zamieniło się w wątek pełen intryg, zdrady z mocnym naciskiem na pewne zjawiska nadnaturalne, ale by je poznać, trzeba sięgnąć po książkę 😉

Największym plusem jak dla mnie były chyba same postacie, bowiem każda miała swój charakter i można było w łatwy sposób się z nimi zżyć. Kolejna sprawa to struktura metra, frakcje i ogólny panujący tam system. W wielu miejscach też można było napotkać ciekawy i barwny opis, a także poczuć typowe dla zagłady drugie oblicze człowieka, które już takie barwne wcale nie jest, a dodaje klimatu pasującego do książki.

Oczywiście nie wszystko przypadło mi do gustu. Pierwsza kwestia to miejscami niedokładny opis drogi, w której nie do końca wiedziałem gdzie znajdują się bohaterowie, co nieco psuło mi przyjemność podróżowania po zrujnowanej Warszawie. Kolejna sprawa to pewne niejasności. W jednej chwili powiedziane jest, że ludzie bez maski na powierzchni nie przeżyją zbyt długo, a zaraz później bohater bez maski porusza się dobrych kilka godzin, bez żadnych późniejszych skutków ubocznych. Nie do końca też spodobało mi się zakończenie, ale to wydaje mi się kwestią gustu, więc niewykluczone, że komuś takie rozwiązanie będzie odpowiadać 😉

Podsumowując, książka jest przyjemna i powinna przypaść do gustu każdemu miłośnikowi serii Uniwersum Metro 2033. Są pewne niedociągnięcia, ale nie warto przez nie skreślać tytułu.

Moja Ocena: 6/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

twenty + seventeen =