um2033-prawo-do-zycia

Uniwersum Metro 2033. Prawo Do Życia (Denis Szabałow)

Istnieją sytuacje, w których trzeba zapomnieć o dobrych manierach i skorzystać z odwiecznego prawa, jakim jest prawo silniejszego. Jednym z takich przykładów jest moment, w którym wszyscy Twoi bliscy zagrożeni są wymarciem z braku potrzebnych surowców. Daniła wiedząc to, zgodził się na wzięcie udziału w misji Bractwa polegającej na podbiciu Rosrezerwy i przejęciu jej wszelkich dóbr. Wraz z przyjacielem Sańką i swoją drużyną, wyruszają w podróż po zniszczonej i niebezpiecznej powierzchni, gdzie czekać ich będzie walka o życie, przy czym na pewno łatwo nie odpuszczą, ponieważ mają do tego prawo… prawo do życia!

Denis Szabałow powraca w drugim tomie przygód bohaterów z Sierdobska, którzy postanowili walczyć o przetrwanie swoje i swoich bliskich wyruszając w długą i niebezpieczną podróż po powierzchni. Autor ponownie serwuje nam ogrom akcji, ciekawych i realistycznych opisów, które od początku powalają czytelnika i nie pozwalają mu ani na moment odetchnąć. Czy kontynuacja książki okazała się równie dobra, co poprzednia część? Bez dwóch zdań!

W pierwszym tomie skończyliśmy w momencie, kiedy Daniła wraz z resztą swoich przyjaciół zgodzili się na swój udział w wypadzie organizowanym przez Bractwo, tym samym akceptując myśl, że celem ich misji jest zagłada innych ocalałych. Cała akcja toczy się podczas drogi, przy której przyjdzie im zmierzyć się z wieloma przeciwnościami losu. Z jednej strony mutanty, z innej promieniowanie, a z jeszcze innej ludzie. Kto jednak okaże się największym zagrożeniem? Tego dowiecie się podczas lektury książki 😉

Poprzedni tom powieści przyjąłem bardzo pozytywnie. Urzekły mnie opisy, którymi autor posługiwał się bez większego problemu. Dodatkowo czułem, że Denis Szabałow jest wielkim miłośnikiem militariów, co udowadniał w wielu momentach realistycznie opisując bronie, ekwipunek, czy nawet taktyki wojskowe. W tomie drugim nie było inaczej. Mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, że kontynuacja podobała mi się nieco bardziej. Świat został przedstawiony, bohaterowie też nikomu nie byli obcy, więc autor w stu procentach mógł skupić się na akcji, a tej było niemało.

Dodatkowo wielkim atutem, który urzekł mnie i przyprawił o gęsią skrórkę, było wprowadzenie elementów fantastycznych, w których Szabałow nieco nagiął rzeczywistość i jeszcze bardziej pobudził wyobraźnie czytelnika. Nie było tu nic naciąganego, ani żenującego. Czysta perfekcja! Spodobało mi się również to, że w tekście było sporo retrospekcji, które ukazywały ciężkie przygotowania chłopców ze schronu, na przyszłych stalkerów. Dzięki temu dowiadujemy się ciekawych rzeczy z przeszłości bohaterów, które jeszcze bardziej nas do nich przybliżają.

Niewiele jest rzeczy, do których mógłbym się przyczepić, ale chyba jedną z bardziej widocznych, była nieco przewidywalna fabuła. W pewnym momencie czytelnik czuje co będzie dalej i zakończenie choć mocne, nie wywołuje wielkiego zaskoczenia. Niemniej jednak autor podwyższył poprzeczkę i bardzo bym chciał, by w kolejnym tomie ta poprzeczka nie spadła z wielkim hukiem na ziemie. Wierzę jednak w umiejętności autora i z niecierpliwością czekam na kolejne przygody Daniły i reszty.

Podsumowując. Choć wiele można powiedzieć o serii Uniwersum Metro 2033, tak ta książka jest chyba jedna z lepszych, które miałem okazję przeczytać w tej serii. Jest w niej niemal wszystko, czego fan może oczekiwać. Zdecydowanie polecam wszystkim miłośnikom Metra 2033 i osobom chcącym przeczytać dobrą książkę z elementami wojskowo-postapokaliptycznymi.

Moja Ocena: 8/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6 + 16 =