krzysztof-haladyn

Wywiad z Krzysztofem Haladynem

Jak wygląda świat Zony oczami totalnego świeżaka? Czy przez to jest jeszcze bardziej niebezpieczna?
By móc odpowiedzieć sobie na to pytanie, postanowiłem porozmawiać z Krzysztofem Haladynem i jego książce Na Skraju Strefy

na-skraju-strefy-bannerŁukasz: Witaj Krzysztofie. Na swoim koncie masz już jedną książkę w świecie stalkera, a niebawem światło dzienne ma ujrzeć kolejna. Czy mógłbyś w skrócie opowiedzieć o czym jest „Na Skraju Strefy”?

Krzysiek: „Na skraju Strefy” opowiada o perypetiach młodego żołnierza białoruskiej kompanii karnej. Dimitrij ma pecha i często zdarza mu się znajdować w nieodpowiednim miejscu oraz jeszcze mniej szczęśliwym czasie. Seria niefortunnych zdarzeń zmusza go do ucieczki w Zonę, choć z początku stalker z niego żaden. Kolejne perypetie pchają go w głąb Strefy, najczęściej wbrew jego woli. Więcej szczegółów nie zdradzę, dodam tylko że w książce jest sporo akcji, nieco seksu i szczypta narkotyków. Brakuje tylko rock’n’roll’a 😉

Ł: „Na Skraju Strefy” było Twoim debiutem. Jak się czujesz po postawieniu pierwszego kroku jako pisarz?

K: Pisarzem mam nadzieję kiedyś zostać, na razie jestem po prostu autorem. Samo uczucie jest niesamowite. Zawsze chciałem wydać książkę opatrzoną logiem mojego ulubionego wydawnictwa. Zobaczyć efekty swojej pracy na półce w księgarni to spełnienie marzeń. Ogromna satysfakcja ale także duża porcja motywacji do pisania!

Ł: Wiele osób marzy o tym, by wydać swoje książki w dużych wydawnictwach. Tobie się to udało i to jeszcze w serii Fabryczna Zona. Jak do tego doszło?

K: Napisałem początek „Na skraju Strefy” bez konkretnego planu. Obiecywałem sobie, że dopracuję go i wyślę do wydawnictwa, ale jakoś nigdy się za to nie zabrałem. Kiedy Fabryka Słów ogłosiła konkurs na opowiadanie, postanowiłem spróbować. Dokończyłem i poprawiłem pierwszy rozdział po czym wysłałem go z informacją, że to część większej całości. Całe życie będę pamiętał rozmowę telefoniczną w której padło pytanie „Kiedy możesz dostarczyć całość”?

Ł: Drugi tom zaplanowany jest na początek 2017 roku. Czy w planach są kolejne tomy, czy drugi będzie ostatnim?

K: Drugi tom zamyka pewną historię, wiąże „luźne końce”. Zona ma jednak ogromny potencjał, więc nie jest wykluczone, że kiedyś znów przekroczę zasieki Kordonu.

Ł: Co najbardziej pociąga Cię w książkowej Zonie?

K: Tajemnica. W Strefie każdy odnajduje coś innego, do tego najczęściej zupełnie nie to, czego szukał. Zona kusi bogactwem, przygodą i dreszczykiem emocji, ale też obnaża prawdziwą naturę bohaterów. Ekstremalne sytuacje, często niebezpieczne, niekiedy kuriozalne sprawiają, że rzucone w nie postacie muszą pokazać na co je stać.

Oczywiście jest jeszcze jedna kwestia, dotycząca zarówno prawdziwej Strefy Wykluczenia jak i książkowej Zony. Ludziom udało się tak zepsuć kawałek własnej planety, że strach tam mieszkać. To daje do myślenia.

Ł: Masz w planach napisanie książki w zupełnie innym świecie/gatunku, niż „Na Skraju Strefy”? Jeżeli tak, to czy mógłbyś nam zdradzić co to będzie?

K: Pracuję obecnie nad tekstem którego akcja nie dzieje się w Zonie, na razie nie chcę jednak zdradzać szczegółów 😉

Ł: Czy chciałbyś zamienić się z jednym ze swoich bohaterów i na własne oczy zobaczyć jak wygląda Zona w Twojej książce?

K: Trudne pytanie. Chciałbym umieć strzelać jak Dimitrij, ogrodnicze talenty Skręta też mogłyby się przydać. Zastanawiam się czasem, jak potoczyłyby się losy głównego bohatera gdyby był on wzorowany na mnie. Z pewnością w kilku momentach dokonałbym innych wyborów, pytanie czy książka faktycznie by na tym zyskała.

Co do samej Zony, ciekawie byłoby zobaczyć jak ożywa wykreowany świat. Przerażający, skażony, usiany anomaliami i mutantami niebezpieczny świat. Tak, ciekawie to dobre słowo.

Ł: Jako osoba, która może poszczycić się bardzo udanym debiutem, mógłbyś poradzić coś osobom, które dopiero raczkują w pisaniu własnych powieści?

K: Stephen King odpowiedział kiedyś na podobne pytanie: „Dużo pisać i jeszcze więcej czytać”. To jedna z najlepszych rad. Ciągła praktyka pozwala doskonalić warsztat i pisać coraz lepiej. Wszystkim którzy zaczynają swoją przygodę z pisaniem poradziłbym dodatkowo uzbroić się w cierpliwość i nigdy się nie poddawać. Warto także obserwować co dzieje się na rynku wydawniczym i brać udział w konkursach czy innych akcjach. Tekst ma wtedy większą szansę na przeczytanie i pracę redakcyjną.

Ł: Na koniec, chciałbym Ci podziękować za poświęcony czas i życzyć, by drugi tom odniósł taki sam, lub większy sukces, niż „Na skraju Strefy” i oby kolejne książki były dla Ciebie czystą przyjemnością 🙂

K: Bardzo dziękuję! W kwestii sukcesu drugiego tomu pozostaje trzymać kciuki, natomiast co do samego pisania, zawsze sprawia mi ogromną frajdę.

 

Chcesz być na bieżąco z książką i twórczością autora?
Lajkuj: https://www.facebook.com/Krzysztof.Haladyn.fanpage
Kupuj: http://www.empik.com/fabryczna-zona-na-skraju-strefy-haladyn-krzysztof,p1121544116,ksiazka-p

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

14 + 10 =