pawel-majka

Wywiad z Pawłem Majką

Zastanawiacie się jak wyglądałby świat Metra 2033 w naszych, polskich realiach?
By się tego dowiedzieć, postanowiłem porozmawiać z Pawłem Majką i jego najnowszej książce w Uniwersum – Człowiek Obiecany

czlowiek-obiecany-banner

Łukasz: Witaj Pawle. Całkiem niedawno miała miejsce premiera Twojej kolejnej książki z serii Uniwersum Metro 2033, czyli „Człowiek Obiecany”. Czy na początek mógłbyś nieco przybliżyć nam, o czym opowiada?

Paweł: To poniekąd dalszy ciąg „Dzielnicy Obiecanej”. Mówię: „poniekąd”, bo tym razem zupełnie inni bohaterowie wysuwają się na pierwszy plan. Część z nich to postacie znane z poprzedniej książki, ale tam ukryte na drugim, trzecim planie, część zaś to bohaterowie zupełnie nowi, przynoszący własne historie. Z drugiej strony czytelnik otrzymuje zakończenie opowieści z „Dzielnicy…”. Dopowiedziana zostaje historia Króla, można zobaczyć jak wydarzenia z pierwszej części wpłynęły na Nową Hutę. Pojawiają się jednak nowi przybysze z Krakowa, a właściwie spod Krakowa, wędrujący przez zniszczone miasto. To właśnie zupełnie nowa opowieść.

Ł: Jak się czujesz z myślą, że jesteś pierwszym polskim pisarzem, który wydał książkę w serii Uniwersum Metro 2033?

P: Coś takiego na pewno sprawia satysfakcję. Choć pisaniu „Dzielnicy…” towarzyszyły też obawy. Nie tylko dlatego, że pisałem „Metro…” w mieście bez metra. Trzeba było znaleźć sposób, by moja powieść wchodziła w dialog z powieściami Głuchowskiego, a równocześnie zachowała od nich odrębność. Nie byłem pewien, czy czytelnicy przyjmą dobrze moje pomysły, na przykład niemal całkowite odejście od broni palnej, jaką znamy z innych powieści osadzonych w świecie Metro 2033, wprowadzenie odrobiny humoru, czy też oparcie historii na słabym bohaterze, który nijak nie ma predyspozycji, by z czasem przemieniać się w herosa.

Ł: Od dawna marzyłeś o tym, by zniszczyć swoje rodzinne miasto?   

P: Od dziecka:). Ja je już wcześniej podniszczyłem, w powieści „Pokój Światów”, którą debiutowałem, a która także opowiada o świecie po katastrofie, tyle, że innego rodzaju niż w „Metrze”.

Jest coś przyjemnego w burzeniu świata. W dzieciństwie przepadałem za japońskimi filmami o wielkich potworach demolujących miasta i chyba nie wyrosłem do końca z tej fascynacji. W grze Sim City 2000 miasto wprawdzie budowałem, ale poniekąd cieszyłem się oglądając, jak potem niszczą je tajfuny, albo właśnie potwór wzorowany na Godzilli. Jestem też fanem Fallouta, nie mogłem nie pomyśleć o tym, jak wyglądałaby ta gra, gdyby jakiś jej mod został umieszczony właśnie w Krakowie.

Ł: Czy nie bałeś się tworzyć historii w świecie „Metra 2033” w mieście, w którym nie ma metra?  

P: To był jeden z pomysłów, który kręcił mnie najbardziej. Zresztą chyba nie tylko mnie, wydawcy także spodobał się ten pomysł. Gdy zapowiadaliśmy tę powieść w Warszawie, tak ją właśnie zareklamowaliśmy: „pomyśleliśmy, że najlepiej będzie pierwszą polską powieść w świecie metra umieścić w mieście, w którym metra nie ma”. I publiczności się to spodobało. Dla mnie było też ważne, by opowiedzieć o nowohuckich schronach, które poza Nową Hutą zostały zapomniane. A stanowią przecież część naszej historii i wiele mówią o tym, w jakim świecie żyli nasi rodzice i dziadkowie.

Ł: Co było najtrudniejszym elementem podczas pisania powieści w tym konkretnym Uniwersum?

P: Chyba najtrudniejsze było hamowanie wyobraźni. Piszę zwykle powieści, których akcja osadzana jest w bardzo rozbudowanych światach pełnych masy różnorodnych detali. Pisząc Metro musiałem sam powściągać sobie cugli. Teoretycznie mogłem zaludnić Nową Hutę nieprzeliczonymi stadami mutantów, ale uznałem, że nie o to chodzi. Zamiast więc szaleć, postanowiłem się ograniczać, by świat nie przytłumił bohaterów.

Drugą sprawą była świadomość, że będę musiał zabić większość stworzonych przez siebie postaci. Wcześniej nie robiłem takich rzeczy. To wymagało nowego podejścia do ich konstruowania. Bo trzeba je było budować właśnie pod śmierć. Wcześniej, kiedy planowałem postać do jakiejś innej powieści czy opowiadania, myślałem o jej przyszłości, teraz musiałem od razu zaplanować jak umrze i co ta śmierć będzie znaczyć dla niej i dla fabuły. To cenna lekcja.

Ł: Chciałbyś zamienić się miejsami z jednym z Twoich bohaterów i zobaczyć na własne oczy swoją wizję totalnej zagłady? 

P: W żadnym razie. Podoba mi się życie  w świecie względnego dostatku z nadzieją na pozytywną przyszłość. Jeśli chcę przeżyć przygodę, mogę znaleźć miejsce na Ziemi, w którym będzie to możliwe, nie muszę wypatrywać zagłady.

Na studiach zorganizowaliśmy wyjazd badawczy do krajów byłej Jugosławii i spędziliśmy trochę czasu w Vukovarze. To miasto, które zostało niemal całkowicie zniszczone podczas wojny domowej. Toczyły się w nim ciężkie walki, potem zostało zaminowane. Kiedy my tam byliśmy, prawie nikt w nim jeszcze nie mieszkał, ponieważ wszędzie były miny (mogliśmy się poruszać tylko po wyznaczonych obszarach, zresztą wtedy nie było tygodnia, żeby mass media w Chorwacji nie donosiły o jakichś nowych ofiarach min). Możliwe, że zobaczyłem wtedy i usłyszałem wystarczająco dużo, by nie tęsknić do takiego świata.

Ł: Kiedy możemy oczekiwać tomu trzeciego?

P: Nie jestem przekonany, czy trzeci tom jest konieczny. Historia jednomyślności została zamknięta, tam już nie ma nic do dodania. Naturalnie, zawsze można jeszcze coś opowiedzieć, w końcu nie wszyscy bohaterowie zginęli. Ale w te sposób stałbym przed wyzwaniem: albo zabić naprawdę wszystkich, albo ciągnąć opowieść bez końca.

Podoba mi się, że pozostawiłem kilka kwestii otwartych, ale nie robiłem tego po to, by zostawiać sobie furtki do kontynuacji, ale by świat nie został dopowiedziany do końca. Myślę, że dobrze jest zostawić kilka tajemnic, by czytelnik mógł sam wymyślać np. na czym polega tajemnica pustyni rozciągającej się na wschód od Kombinatu.

Ł: Na koniec chciałbym Ci podziękować za poświęcony czas i życzyć dużo przyjemności z pisania i zawsze pozytywnego odbioru przez czytelników!

P: I ja dziękuję. I pisanie książek i potem rozmowy takie jak ta, to duża frajda dla autora.

 

Chcesz być na bieżąco z książką i twórczością autora?
Lajkuj: https://www.facebook.com/postapomajkatycznie
Kupuj: http://www.empik.com/czlowiek-obiecany-majka-pawel,p1134129227,ebooki-i-mp3-p

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6 + four =