slawomir-niesciur

Wywiad ze Sławomirem Nieściurem

Lubicie Zonę i świat S.T.A.L.K.E.R’a? A gdybyście mogli do niego wejść i zobaczyć jego cały majestat? Nadal bylibyście zainteresowani?
By odpowiedzieć sobie na te pytania, postanowiłem porozmawiać ze Sławomirem Nieściurem i jego książką Wedle Zasług.

wedle-zaslug-banner

Łukasz: Witaj Sławku. Ostatnio światło dzienne ujrzała Twoja debiutancka powieść „Wedle Zasług”. Czy na początku mógłbyś krótko opowiedzieć nam, o czym ona jest?

Sławomir: Witam. W największym skrócie jest to historia o ludziach, którzy w niewłaściwym czasie znaleźli się w niewłaściwym miejscu. W czarnobylskiej Zonie, w dniu, kiedy nastąpiła druga katastrofa.

Ł: Jest to Twój debiut literacki. Jak się czujesz po premierze i jaki jest odzew od czytelników? Jest tak jak to sobie wyobrażałeś, czy zupełnie inaczej?

S: Zarówno przed, jak i po premierze byłem dość mocno stremowany. Nadal jestem, ale powoli, powoli ta trema jakby ustępuje. A ustępuje, bo reakcja czytelników, bardzo pozytywna zresztą, zaskoczyła nawet mnie samego. I jest kompletnie inaczej, niż to sobie wyobrażałem. Pisząc tę powieść, liczyłem się z tym, że po jej wydaniu może ktoś tam, raz czy dwa, poprosi o autograf, ewentualnie trzeba będzie powiedzieć na jakimś spotkaniu kilka zdań o sobie i o książce, ale to co się dzieje teraz… Dla mnie to jest szok kompletny! 😀

Ł: Jak to się w ogóle stało, że Twoja książka trafiła do serii Fabrycznej Zony?

S: Zaczęło się od konkursu na opowiadanie do antologii stalkerskiej, który ogłosiła Fabryka Słów. Napisałem dwa opowiadania, wysłałem. Okazało się, że oba teksty zostały wyróżnione. Antologia ostatecznie nie doszła do skutku, a Fabryka zaproponowała współpracę autorom wyróżnionych opowiadań tj. mnie i Krzysztofowi Haladynowi. Efektem powyższego jest „Wedle zasług”.

Ł: Co najbardziej pociąga Cię w książkowej Zonie?

S: W Zonie, tej książkowej pociąga mnie tajemnica. To, że tak naprawdę nikt nie zna przyczyny i natury tych wszystkich aberracji, które pojawiły się po drugiej katastrofie. Ja sam mnóstwo razy rozkminiałem, co tam się właściwie wydarzyło. Bezskutecznie. W końcu doszedłem do wniosku, że muszę sam sobie opowiedzieć tę historię, tak po swojemu, i że być może w ten sposób uda mi się uzyskać kilka odpowiedzi. Wedle zasług jest próbą uchylenia rąbka tajemnicy.

Ł: Książkę skończyłeś w takim momencie, że nie wyobrażam sobie nie napisania przez Ciebie drugiego tomu. Powiedz zatem, czy planujesz dłuższą podróż w Zonie, czy drugi tom będzie jej końcem?

S: Szczerze mówiąc, to ja sam sobie tego nie wyobrażam. Mało tego, zaczyna mnie przerażać ogrom tego pozornie maleńkiego uniwersum. Nie wiem też, jakim sposobem uda mi się utrzymać w ryzach tę opowieść. Niemniej, muszę jakoś poskromić rumaki wyobraźni, i spróbować zmieścić się w jeszcze jednym tomie. Przynajmniej taki jest plan na chwilę obecną. Ale plany maja to do siebie, że potrafią się zmienić z dnia na dzień. Przyznam, że po cichu liczę, iż ten również nie wypali, a ja będę mógł nieco dłużej wędrować z Wami po bezdrożach Zony.

Ł: Czy po napisaniu drugiego tomu, planujesz napisać coś z zupełnie innej beczki? Czy chwilowo nie wybiegasz tak daleko ze swoimi planami literackimi?

S: Niespecjalnie lubię planować. Owszem, od czasu do czasu chodzą mi po głowie pomysły na coś zupełnie innego, dwa z nich przełożyły się nawet na kilka rozdziałów i kto wie, może kiedyś zamienią się pełnoprawne powieści, tymczasem jednak staram się skupić na Stalkerze. Zwłaszcza, że z każdym dniem uświadamiam sobie, że a jestem jakby lekko do tyłu z kontynuacją przygód moich bohaterów. Reasumując, mam w tej chwili zadanie do wykonania. I to jest absolutny priorytet.

Ł: Czy chciałbyś zamienić się z jednym ze swoich bohaterów i na własne oczy zobaczyć jak wygląda Zona w Twojej książce?

S: Tak! Ale tylko w otoczeniu uzbrojonej po zęby obstawy, z naprawdę doświadczonym przewodnikiem… I z daleka 😀

Ł: Jako osoba, która ma zaliczony pozytywny debiut na swoim koncie, czy miałbyś radę dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z pisaniem?

S: Czytałem mnóstwo porad, wysłuchałem mnóstwa sugestii, byłem świadkiem wielu rozmów na ten temat. I w sumie nadal nie wiem, jaki jest sposób, żeby doprowadzić rzecz do pomyślnego końca. Na pewno ważna jest cierpliwość. Samokrytycyzm również. Być może nawet najważniejszy. Tak. Cierpliwie i z pokorą. Taka jest moja porada.

Ł: Na koniec chciałbym podziękować Ci za poświęcony czas i życzyć, by kolejny tom był równie świetny co pierwszy! Oby Zona nie opuściła Cię tak łatwo, tak samo Ty jej!

S: Ja również bardzo dziękuję. I obiecuję, że już wkrótce, jak prawdziwi stalkerzy, po raz kolejny sprawdzimy, co kryje się za następnym pagórkiem. Dobrej Zony!

 

Chcesz być na bieżąco z książką i twórczością autora?
Lajkuj: https://www.facebook.com/Sławomir-Nieściur-Wedle-zasług-221359731582337
Kupuj: http://www.empik.com/wedle-zaslug-niesciur-slawomir,p1128313977,ksiazka-p

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

two × 4 =